- Jest ona naturalnym skutkiem
katalog |Tabaluga |Krecik

„— Jest ona naturalnym skutkiem powinności wobec przyjaciela... Minister odmówił, Richelieu postarał się i daje.
— Ach, książę! Oczarowałeś mnie. Jesteś więc naprawdę przyjacielem
— Możesz w to wątpić
— Ale król, dlaczego król wyświadcza mi taką łaskę
— Król nie bardzo sam wie, co rebi... Albo też może mylę gię, może wie doskonale...
— Co chcesz przez to powiedzieć
— Tylko tyle, że król ma na pewno jakiś powód, żeby robić na przekór pani Dubarry i raczej więcej temu, niż mojemu wpływowi winien jesteś laskę, jakiej ci udziela.
5 Tak sądzisz
— Jestem tego pewien. Pomagam mu przecież. To wła
Łrtle z powodu tej rozpustnicy odmówiłem mu przyjęcia
lirudu.
— Słyszałem o tym, ale...
— Ale nie wierzyłeś. Mów śmiało.
— No, przyznaję...
— To znaczy, że uważałeś mnie za człowieka bez skrupułów, prawda
— Raczej za człowieka pozbawionego przesądów.
— Mój drogi, starzeję się, a lubię ładne kobiety i do tego lubię mieć je tylko dla siebie... A przy tym mam inne ,i szcze zamiary... Ale wróćmy do twojego syna. Dzielny chłopak!
— Ma na pieńku z tym Dubarry, który był u ciebie, kiedy cię odwiedziłem.
— Wiem. I dlatego właśnie nie jestem ministrem.
— Odmówiłeś przyjęcia tego urzędu z powodu mojego
— Gdybym tak powiedział, nie byłoby to ścisłe. Jednakże odmówiłem dlatego, że wymagania rodziny Dubarry, które zaczęły się od usunięcia twojego syna, mogłyby doprowadzić do jak najgorszych następstw.“(9)



Dobranocny Ogród |moderowany katalog |moderowany katalog