Gry Internetowe |katalog |Betsson
„Pod dowództwem najstarszego wśród nas cichociemnego, podpułkownika dyplomowanego Felicjana Majorkiewicza („Iron"), odjechaliśmy samochodem ciężarowym do Luneburga, następnie wojskową Dakotą transportową do Anglii.
Stanowisko szefa Oddziału VI piastował już wówczas podpułkownik dyplomowany Marian Utnik, który zastąpił podpułkownika dyplomowanego Michała Protasewicza w drugiej połowie 1944 roku. Meldowaliśmy u niego swój powrót. Podziękował krótko za włożony wysiłek, ale nie żądał żadnych sprawozdań z pobytu w kraju. Polecił jedynie oficerowi finansowemu wypłacić nam po kilkanaście funtów i wysłał na dwutygodniowy odpoczynek do nadmorskiej miejscowości Torquay, leżącej na południowozachodnim wybrzeżu, nad kanałem La Manche.
Przebywałem tam zaledwie kilka dni. Dotarła bowiem do mnie wiadomość, że można zdawać egzamin na kurs przygotowawczy poprzedzający studia w Wyższej Szkole Wojennej. Postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję i przystąpić do próby. Zawsze chciałem uzyskać tytuł oficera dyplomowanego.
Udało się. Przez kilka następnych miesięcy zdobywałem w szkockiej miejscowości Crieff wiedzę taktyczną i operacyjną, niezbędną do podjęcia zajęć w Wyższej Szkole Wojennej. Klfrs przygotowawczy ukończyłem z wynikiem dobrym i 21 stycznia 1946 roku powołano mnie na VI wojenne studium WSW w CuparFive. Utonąłem całkowicie w sztabowych rozważaniach i ćwiczeniach aplikacyjnych. Ale w drugiej połowie kursu musiałem znowu podjąć życiową decyzję wracać czy nie wracać do Polski W kraju powstał rząd demokratyczny, uznany przez zachodnich sojuszników, opierający przyszłość Polski na sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Było zatem wiadomo, że nasze oddziały zbrojne na Zachodzie muszą ulec rozwiązaniu.“(2)
Muminki |Traktor Tom |Leniuchowo
„Pod dowództwem najstarszego wśród nas cichociemnego, podpułkownika dyplomowanego Felicjana Majorkiewicza („Iron"), odjechaliśmy samochodem ciężarowym do Luneburga, następnie wojskową Dakotą transportową do Anglii.
Stanowisko szefa Oddziału VI piastował już wówczas podpułkownik dyplomowany Marian Utnik, który zastąpił podpułkownika dyplomowanego Michała Protasewicza w drugiej połowie 1944 roku. Meldowaliśmy u niego swój powrót. Podziękował krótko za włożony wysiłek, ale nie żądał żadnych sprawozdań z pobytu w kraju. Polecił jedynie oficerowi finansowemu wypłacić nam po kilkanaście funtów i wysłał na dwutygodniowy odpoczynek do nadmorskiej miejscowości Torquay, leżącej na południowozachodnim wybrzeżu, nad kanałem La Manche.
Przebywałem tam zaledwie kilka dni. Dotarła bowiem do mnie wiadomość, że można zdawać egzamin na kurs przygotowawczy poprzedzający studia w Wyższej Szkole Wojennej. Postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję i przystąpić do próby. Zawsze chciałem uzyskać tytuł oficera dyplomowanego.
Udało się. Przez kilka następnych miesięcy zdobywałem w szkockiej miejscowości Crieff wiedzę taktyczną i operacyjną, niezbędną do podjęcia zajęć w Wyższej Szkole Wojennej. Klfrs przygotowawczy ukończyłem z wynikiem dobrym i 21 stycznia 1946 roku powołano mnie na VI wojenne studium WSW w CuparFive. Utonąłem całkowicie w sztabowych rozważaniach i ćwiczeniach aplikacyjnych. Ale w drugiej połowie kursu musiałem znowu podjąć życiową decyzję wracać czy nie wracać do Polski W kraju powstał rząd demokratyczny, uznany przez zachodnich sojuszników, opierający przyszłość Polski na sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Było zatem wiadomo, że nasze oddziały zbrojne na Zachodzie muszą ulec rozwiązaniu.“(2)
<<<< Na Łętownię w celu odcięcia
| Słońce już się >>>>
Muminki |Traktor Tom |Leniuchowo